Sędziowie tracą cierpliwość

„Zaledwie rok temu Minister Sprawiedliwości składał sędziom obietnice rozpoczęcia prac, których celem miało być doprowadzenie ich wynagrodzeń do stanu w pełni zgodnego z Konstytucją, a nie jedynie »zbliżonego do jej wymogów«, jak to ma miejsce obecnie. Obietnice te zakończyły się nagłą i stanowczą odmową ich zrealizowania, a obecnie władze polityczne planują działania zmierzające do obniżenia wynagrodzeń sędziów” – napisał zarząd „Iustitii”.

Wbrew Konstytucji RP

„Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków” – czytamy w art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Tymczasem na początku maja rząd przedstawił projekt budżetu państwa na 2012 r. Gremialnie krytykowany przez ekonomistów i opozycję, a Solidarność nawet złożyła doniesienie do prokuratury. Powszechna jest opinia, że budżet w tym kształcie jest niemożliwy do zrealizowania i konieczny będzie szereg nowelizacji, ale – oczywiście! – już po jesiennych wyborach parlamentarnych. Jednak niektóre środowiska nie zamierzają tak długo czekać. Już teraz głośno protestują. Do nich należą sędziowie, których mocno zaskoczyła informacja, że we wszystkich sektorach publicznych zakłada się zamrożenie – oprócz pensji nauczycielskich – waloryzacji płac.

– Mechanizm waloryzacji wypracowaliśmy z rządem stosunkowo niedawno, dwa lata temu, po protestach środowisk sędziowskich i wspólnym uznaniu, że obecne uposażenia sędziowskie nie przystają do konstytucyjnego standardu – mówił zaraz po ujawnieniu rządowych planów Polskiej Agencji Prasowej sędzia Roman Kęska, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Teraz sędziowie będą czekać na rozwój sytuacji, ale nie w sposób bierny. Chcą uczestniczyć w pracach sejmowych komisji. Gdyby jednak parlament zaakceptował rządową propozycję, a prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę budżetową w tym kształcie, to nie wykluczają stanowczych...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: