Urządzenia pokładowe Tu-154 – coraz więcej zagadek

Przypomnijmy, że czas wyłączeń innych urządzeń pokładowych (komputer pokładowy FMS, rejestratory lotu FDR i QAR) to godz. 8:41:05. Tupolew był wówczas, według odczytanych przez Amerykanów zapisów komputera pokładowego FMS, 15 m nad ziemią i ok. 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z ziemią. Czas wyłączenia polskiej czarnej skrzynki ATM to natomiast godz. 8:41: 02,5.

Jak dotąd nikt broniący oficjalnej wersji katastrofy nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego te wszystkie urządzenia przestały działać przed uderzeniem samolotu o ziemię.

– Informacja, że urządzenia przestały działać jeszcze przed upadkiem samolotu na ziemię, to jedna z podstawowych kwestii w wyjaśnianiu przyczyn tej katastrofy – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego wyjaśniającego przyczyny tragedii. Nie zadziałało nawet awaryjne zasilanie z akumulatorów podłączonych do czarnych skrzynek, niezależne od zasilania ogólnego – dodaje poseł.

Tajemnica systemu TAWS

Zdziwienie budzą także odczyty zapisów TAWS (Terrain Awareness and Warning System), czyli zainstalowanego w samolocie systemu wczesnego ostrzegania przed zbliżaniem się do ziemi. Jest to urządzenie amerykańskie, a jego badania dokonał producent – firma Universal Avionics System Corporation z USA.

Bloger o pseudonimie KaNo we wpisie umieszczonym na portalu Niezależna.pl zwrócił uwagę na dwie niepokojące kwestie.

Pierwsza z nich dotyczy zapisu generowanych komputerowo komunikatów „Pull up” (czyli „w górę”), które słyszy w kabinie załoga. Komunikaty te pojawiają się regularnie w odstępie 2 sek. (z dokładnością do 0,1 sek.). Jedynym wyjątkiem jest godz. 8:40:56,6, gdy komunikat rozległ się – nie wiadomo dlaczego – aż 3 sek. po poprzednim. Jeśli wierzyć stenogramom rozmów z kokpitu, mniej więcej w tym samym czasie samolot, który był wówczas na wysokości 20 m, miał odebrać trwający 2,1 sek. sygnał markera bliższej...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: