Rozległa sieć Al-Kaidy

Osłabiony rdzeń Al-Kaidy

Śmierć bin Ladena jest potężnym ciosem w pakistańsko-afgański rdzeń Al-Kaidy. Jednakże już w poprzednich latach poniósł on duże straty. USA mają coraz lepsze rozeznanie wywiadowcze na terenie Pakistanu. Udało im się osłabić zdolności operacyjne i częściowo zablokować źródła finansowania organizacji. Naloty bezzałogowe dosięgły kilku kluczowych jej przywódców. Największym dotychczas sukcesem było zabicie w maju 2010 r. Saida al-Masriego, jednego z założycieli i nr 3 w hierarchii Al-Kaidy, odpowiedzialnego za jej finansowanie. Również aresztowanie kilku ważnych terrorystów przez Pakistan (mimo dwuznacznej roli tego kraju), przyczyniło się do osłabienia organizacji.

Jej liczebność i aktywność w ostatnich latach znacznie zmalała. W zeszłym roku amerykańscy analitycy szacowali, że mimo narastającej rebelii talibów w Afganistanie komórka Al-Kaidy w tym kraju stopniała do zaledwie 50–100 ludzi i nie jest w stanie odgrywać istotnej roli w toczących się walkach. Również trzon organizacji w Pakistanie składa się tylko z kilkuset terrorystów. Sądząc po niedawnych publicznych reakcjach talibów, którzy nie byli w stanie samodzielnie potwierdzić doniesień o śmierci Osamy bin Ladena, afgańscy watażkowie nie mają bezpośredniego kontaktu z kierownictwem Al-Kaidy.

Terroryzm w Iraku

Wobec niepowodzeń w Afganistanie przez krótki czas czołową rolę w siatce bin Ladena zaczęła odgrywać jej komórka w Iraku, która rozrosła się po amerykańskiej inwazji w 2003 r. Na jego czele stanął jordański terrorysta Abu Musab al Zarkawi. W szczytowym okresie iracka Al-Kaida liczyła ok. 1 tys. ludzi i kilka tysięcy sprzymierzonych bojówkarzy. Komórka poczuła się na tyle silna, że podjęła próbę rozszerzenia swojej działalności na sąsiednie kraje, w tym Jordanię i Liban. Jej przywódca al Zarkawi zaczął być uważany za konkurencję dla samego bin Ladena.

Po zastosowaniu przez USA nowej...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: