Język ma znaczenie

Ale są też mniej radykalne sytuacje, w których także widać, jak mocno język określa świadomość. Tak jest ze słynnym określeniem „orientacja seksualna”. Stosując go, poddajemy się presji lobby prohomoseksualnego, które wprowadzając ten termin do obiegu, buduje przekonanie, że orientacja homoseksualna jest jedną z wielu i nie ma powodów, by w jakikolwiek sposób ją dyskryminować. Zwyczajnie bowiem jedni są zorientowani na mężczyzn, a inni na kobiety. I nikt nie ma prawa do nikogo mieć o to pretensji. Bardziej neutralny termin „skłonność seksualna” już takich światopoglądowych, ideologicznych elementów nie zawiera i właśnie dlatego jest systematycznie wypychany z dyskursów.

Nie ma
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: