Dlaczego nie zagłosuję na Grzegorza Brauna

Dodano: 22/09/2026 - Nr 39 z 23 września 2026

Jako wolny człowiek oświadczam stanowczo – w najbliższych wyborach nie zagłosuję na Grzegorza Brauna. I to nawet nie z powodu jego ekscentrycznych pomysłów w rodzaju gaszenia chanukowych świec, negacji Holocaustu czy antypatii do Ameryki. Rzecz jest o wiele prostsza! Nie mogę zagłosować na człowieka, który nie chce wygrać. Podobnie jak jego słynny mentor Janusz Korwin-Mikke, który startując we wszystkich możliwych wyborach, nawet jeśli ma jakieś szanse, to na ostatniej prostej wykonuje jakiś kiks, który uniemożliwia sukces. Po co to robi? Gdyby chodziło jedynie o zaspokojenie własnego ego, mógłby przynajmniej nie psuć roboty własnym zwolennikom. Rodzi się więc przypuszczenie, graniczące z pewnością, że powodem gry jest… utrudnienie odniesienia sukcesu szeroko pojętej prawicy. Najlepszym dowodem jest obecna odmowa uczestnictwa w pakcie senackim, z buńczuczną zapowiedzią zgłoszenia stu własnych kandydatów na wszystkie miejsca senatorskie. Co z tego wynika? Gwarancja, że nawet przy

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze