Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Upadła plaża na rajskiej wyspie

Dodano: 20/01/2026 - Nr 04 z 21 stycznia 2026

Gdy elity usiłują wpędzać nas w kompleks niższości, dobrze jest poszukać prostego odniesienia. Dziś właśnie będzie o jednym z nich. O sławnej plaży rajskich Karaibów, która w zestawieniu z polskim czystym wybrzeżem odpada już w przedbiegach.

Macie tu na Curaçao jakąś plażę, taką nie tylko dla gości hotelowych? – dopytuję ojca Juana, jak miejscowi zdążyli przechrzcić michalitę Jana. Od kilku dni zwiedzam z nim miejsce jego misyjnej pracy, ale do tej pory skutecznie omijaliśmy jakiekolwiek plaże. Zupełnie jakby nie było czego podziwiać. A przecież to Karaiby.

– Plażę? – ojciec Jan wydaje się zaskoczony pytaniem. – Mamy tu taką jedną. Nawet całkiem ładną… 

Padre Juan rozsiada się na drewnianej ławce w klasztornym ogrodzie. Słowo „klasztornym” może być w tej sytuacji nieco mylące. Klasztor michality to skromny domek z mocno zaniedbanym ogrodem. Ojciec Jan jest tutaj sam. Nie wydaje się jednak zmartwiony tym faktem. – Daję sobie radę. Objeżdżam okoliczne parafie

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze