Wyciągnąć naukę z błędów przeszłości

Prawda musi ujrzeć światło dzienne. Jeżeli tak się nie stanie, przeszłość może się powtórzyć – mówi Eirik Veum, norweski historyk, autor wielu książek na temat kolaboracji Norwegów z niemieckim okupantem

Jakie jest Pana zdanie na temat norweskiego rozliczenia z nazizmem?

Po latach można mieć wiele uwag co do tego procesu. Przede wszystkim skrytykowano fakt, że wyroki wydane bezpośrednio po kapitulacji Niemców w maju 1945 r. były bardzo surowe. Z czasem były coraz łagodniejsze. Drugim zarzutem było karanie za członkostwo w Nasjonal Samling. A zatem wiele osób skazano za przekonania polityczne, i to spotkało się z krytyką.




Jakie były największe wyzwania związane ze sprawiedliwym rozliczeniem kolaborantów?

Było ich wiele. Oczywistą sprawą było to, że rozliczenie nazistów nacechowane było wówczas silnymi emocjami związanymi z dopiero co zakończoną wojną. Sądy nie były w stanie rozpatrywać spraw w sposób bezstronny i trzeźwy. W raportach z rozpraw sądowych widzimy, że zarówno prokuratorzy, sędziowie, jak i obrońcy postępowali w sposób, który dzisiaj uznalibyśmy za niedopuszczalny. Oskarżeni traktowani byli bardzo źle i przed rozpoczęciem rozpraw nastawienie było takie, że nie było wątpliwości co do ich winy. Wielu z nich nie miało sprawiedliwych procesów.




Jak ważne jest, Pana zdaniem, przeprowadzenie przez Polskę rozliczenia komunizmu?

Ogólnie ważne jest, aby wszystkie narody rozliczyły się ze swoją przeszłością. Ważne jest ujawnienie wszystkich stron sprawy i przeprowadzenie sprawiedliwego rozliczenia z tymi, którzy postanowili zdradzić swój kraj i własny naród. W ten tylko sposób przyszłe pokolenia mogą wyciągnąć naukę z błędów przeszłości i uniknąć ich powtórzenia w przyszłości.




A jeśli Polska tego nie uczyni, jakie mogą być konsekwencje?

...
[pozostało do przeczytania 19% tekstu]
Dostęp do artykułów: