Bez nadziei nie ma Rebelii

Dodano: 20/12/2016 - Nr 51 z 21 grudnia 2016

Maciej Parowski \ Film

To widzowie zdecydowali nogami, a Disney wyciągnął wnioski. Rok po spotkaniu z „Przebudzeniem Mocy” ukazującym przyszłość sagi wracamy do uniwersum „Gwiezdnych wojen”. W „Przebudzeniu…” spotkali się po latach Lea i Solo. Ich syn okazał się neo-Vaderem, ciężar akcji wzięła na siebie dwójka młodych, zauroczonych sobą outsiderów, Chewbaca porykiwał, a podstarzały Luke groźnie marszczył czoło, zapowiadając kolejny odcinek. „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie” cofa nas do opowieści przed „Nową nadzieję”. Z ważnych bohaterów mamy tu jedynie Vadera, dozoruje on budowniczego Gwiazdy Śmierci, inżyniera Krennica (Mendelsohn). W prologu Krennic morduje żonę konstruktora Gelena Erso (Mikkelsen)) i zmusza go do współpracy. Mała córka Erso ucieknie, a już dorosłą Jyn Erso (Jones), więzioną przez Imperium, odbiją rebelianci. Chcą z jej pomocą dotrzeć do Gelena Erso, by go wykończyć. Nie wiedzą, że Erso wysłał im pilota Bodhi (Ahmed) z planami ukazującymi słabe punkty Gwiazdy. Dzięki
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze