Czarna część świata duchowego

Dlaczego podobają się nam filmy o złych chłopcach? Dlaczego pozytywne historie szybko się nudzą? Czemu kultura mówiąc o złu kłamie? Bo kłamie. Nie wierzycie?

– Czułem pustkę w sobie, czegoś szukałem – opowiadał mi kiedyś swoją historię Remek, biznesmen ze Śląska. – Kiedyś natknąłem się na medytację transcedentalną i miałem potężne doznania. Następnym krokiem było doskonalenie umysłu. Tygodniowy kurs z Lechem Emfazym Stefańskim. Uczono nas relaksacji, odprężenia, wchodzenia we własny świat, w którym mogłem kreować rzeczywistość, w to, co mnie otacza, mogłem zapraszać gości. W refugium napotykałem na takie miejsca, które napawały mnie panicznym lękiem. Głęboka, ciemna jama, w której czaiło się zło. Ciemny dół. Ona realnie nie istniała, ale ja widziałem to jako przerażającą jamę. To nie była część mojej wyobraźni. Nie mogłem tego „wymazać” myślą. W czasie tych ćwiczeń trzeba było mieć duchowego przewodnika. Zaprosiłem więc taką istotę i nawet poznałem jej imię. Jednak budziła ona we mnie lęk. Ubrana była w średniowieczny strój mnicha, a kiedy się odwróciła, okazało się, że w kapturze nie ma twarzy. Po latach, w katedrze we Wrocławiu zobaczyłem średniowieczną rzeźbę identycznej postaci. Okazało się, że moje wyobrażenia są obiektywne. Zaprosiłem do swojego życia demona.
Taka inicjacja w demoniczne zło może przebiegać nie tak spektakularnie. Do francuskiego egzorcysty trafił młody człowiek. Cierpiał od wielu lat na depresję, miał też potężne problemy duchowe. Po pierwszej modlitwie kłopoty się kończyły. Na dwa tygodnie. Kolejna modlitwa i znów to samo. Po kolejnej nieudanej próbie egzorcysta poprosił o pomoc doświadczonego mnicha egzorcystę. On poradził mu: zapytaj się tego młodego człowieka, czy w jego domu nie ma jakichś dziwnych przedmiotów. Okazało się, że były. Maski afrykańskie. Po ich spaleniu pierwsza modlitwa zakończyła 7-letnią depresję, której nie dało się leczyć farmakologicznie. Zakończyły się również problemy duchowe....
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: