Oto dziś dzień krwi i chwały

Dodano: 29/11/2016 - Nr 48 z 30 listopada 2016

Ku wolności \ Dramat listopadowej nocy

Wieczór 29 listopada 1830 r. był pochmurny i deszczowy, toteż o godz. 18 Park Łazienkowski i okolice Belwederu tonęły w ciemnościach. Widoczne były tylko czarne konary drzew, niemi świadkowie wydarzeń, jakie miały rozegrać się tej niezwykłej nocy... „Nie masz istoty na świecie, która by nie czuła potrzeby być wolną. Naród, który przez zbieg okoliczności utracił na chwilę to święte prawo natury, nie myśli o uzyskaniu swych swobód, śmiało może powiedzieć, że niegodzien nazwiska i nigdy nie zajmie szlachetnej karty w historii”. Piotr Wysocki „Wspomnienia” Garstka spiskowców-cywilów, których zadaniem było pojmanie lub zabicie Wielkiego Księcia Konstantego, błąkała się w mroku wokół pomnika Sobieskiego na Agrykoli, bezskutecznie oczekując sygnału do rozpoczęcia walki. Także młodzi oficerowie należący do Sprzysiężenia z drżeniem serca wypatrywali umówionego znaku, czyli pożaru starego browaru na Solcu. Lecz chociaż minęła wyznaczona godzina, nic się nie działo. Losy
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze