Inteligentny czy inteligent?

Nie brak było wśród robotników i chłopów ludzi inteligentnych, a nawet bardzo, ale to nie kwalifikowało ich do grona inteligencji, zwłaszcza pracującej. Skoro inteligencja jest cechą umysłu, odpowiadającą za sprawność myślenia i poznania, na jakiej podstawie zalicza się do inteligencji bałwana z wyższym wykształceniem? A takich mamy niemało. Nie wystarczy bowiem wykształcenie, żeby człowiek był inteligentny, mało inteligentni też robią karierę, a nawet łatwiej im to przychodzi. Inteligencja jako warstwa społeczna narodziła się w XIX w. w Rosji i przyjęła w Polsce. Inteligentem obwołany został każdy, kto zdał maturę, no a ten co skończył wyższe studia, był dwustuprocentowym inteligentem. Maciej Rybiński nie skończył studiów, ale miał maturę, więc zaliczano go do inteligencji, choć nie tej najwyższej. W czasach komuny, jak już wspomniałam, była inteligencja pracująca, natomiast nie było elit. Elity zostały zlikwidowane przez okupantów niemieckich i sowieckich. Pozostały, owszem,
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze