Śmigłowce, „elity”, wstyd

Słyszeliśmy zatem, że obrażamy Francję i jej prezydenta. Ergo ważniejsze jest dla tych pań i panów samopoczucie głowy państwa francuskiego niż miejsca pracy w Polsce i interesy naszego przemysłu obronnego!

Sprawa niezrealizowanego ostatecznie kontraktu na import francuskich śmigłowców pokazała jedną rzecz, o której w ogóle się nie pisze. Chodzi o stan tak zwanych „elit” w Polsce. Uważna obserwacja reakcji różnych polityków, dziennikarzy i komentatorów na fakt, że Polska ośmieliła się nie kupić francuskich helikopterów, świadczy o swoistym syndromie klientyzmu. 
Oczywiście biorę poprawkę na to, że zbójeckim prawem opozycji jest dokuczać rządowi. Tak się
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: