Chandler w Warszawie

Ambicją autora jest opowiedzenie niebanalnej historii toczącej się w niezwykłych czasach

Wiele lat temu, po obejrzeniu filmu „Wielka ucieczka” z Bourvilem i de Funesem, zastanawiałem się, czy możliwe jest u nas stworzenie podobnej komedii wojennej. I doszedłem do wniosku, że nie – zbyt wielka tragedia, zbyt świeże rany. A i nikt nie ma odwagi Roberto Benigniego („Życie jest piękne”), aby nakręcić polską holocaust-commedy. Owszem, dawno temu pojawiło się „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” czy „Giuseppe w Warszawie”, ale prześlizgiwały się one po marginesach tematu. Na polskie „Allô, allô” ciągle trudno liczyć. Rozumie to nasz znakomity reżyser Janusz Majewski
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: