Ucieczka z grona średniaków

Ogłoszony przez rząd projekt tzw. małej ustawy o innowacyjności, która powinna wejść w życie na początku 2017 r., ma być pierwszym krokiem w kierunku wyrwania gospodarki z pułapki średniego rozwoju. Następnym – szykowana na kolejny rok „duża” ustawa o innowacyjności. Oba rozwiązania wprowadzają m.in. ulgi podatkowe, które „będą dla przedsiębiorców realną zachętą, by inwestować w badania i rozwój” – jak ocenia wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin

Według jego resortu, który opracował „małą” ustawę, już jej wprowadzenie przyniesie wzrost innowacyjności polskiej gospodarki, co będzie „decydującym czynnikiem w tworzeniu wzrostu dochodu narodowego i podniesienia poziomu dobrobytu w Polsce”.
Choć z rozmaitych rankingów pokazujących poziom innowacyjności w różnych krajach wynika, że w ostatnich latach Polska przesuwa się do przodu, to wciąż dzieli nas duży dystans od liderów tych zestawień. Tygodnik „Solidarność” wskazuje na najnowszy ranking „Globalny indeks innowacyjności 2016” Uniwersytetu Cornella, w którym w stosunku do ub.r. awansowaliśmy o siedem pozycji: z 46. pozycji na 39. (na 128 sklasyfikowanych krajów z całego świata). Dodajmy, że liderami indeksu okazały się: Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania i USA.
„Mała” ustawa
W mającej wejść w życie 1 stycznia 2017 r. „małej” ustawie o innowacyjności rząd zaproponował „spójny system różnorodnych instrumentów premiujących i zachęcających do podejmowania działalności innowacyjnej”. Ma on składać się przede wszystkim z: przyjaznego systemu podatkowego (ulg podatkowych), stabilnego sposobu finansowania komercjalizacji wyników badań naukowych i prac rozwojowych oraz pakietu tzw. ułatwień proceduralnych.
Ustawa m.in. znosi podatek dochodowy od własności intelektualnej wnoszonej do spółki. Nowe rozwiązania przewidują, że małe i średnie przedsiębiorstwa będą mogły odpisać od podatku koszty uzyskania patentu. Oprócz tego przedsiębiorcy będą mogli odliczać koszty na...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: