Zmagania z Ojczyzną. Pierwsza po Bogu

Dodano: 30/08/2016 - Nr 35 z 30 sierpnia 2016

Społeczeństwo \ Szlachta i jej egoizm – echa słyszalne do dziś

Szlachta polsko-litewsko-ruska stanowiła ok. 10 proc. populacji, podczas gdy w innych krajach liczba uprzywilejowanych sięgała zaledwie 1 proc. Tytuły arystokratyczne, oprócz historycznie książęcych, przez naszych herbowych nie były uznawane – skoro demokracja (od uchwalenia w 1505 r. konstytucji „Nic o nas bez nas”), to demokracja. Trafiają się, owszem, w piśmiennictwie staropolskim przy niektórych nazwiskach margrabiowie czy hrabiowie, lecz te splendory, które ogół szlachty ostentacyjnie lekceważył, były kupowane przez naszych magnatów na Zachodzie, zwłaszcza – i to masowo – w XIX w. od zaborców Naszą szlachtę od końca XV w. do rozbiorów można nazwać w dzisiejszym języku klasą średnią – wszędzie, zawsze i we wszystkim najbardziej twórczą. Pod zaborami, do których z magnaterią doprowadziła, nie zdołała już odgrywać takiej roli, bo nie miała własnego państwa. Ale przemieniwszy się po jego zagładzie w inteligencję i wielkomiejski proletariat, nadal wnosiła do życia
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze