Cześć i chwała Bohaterom!

Związkowcy z NSZZ „Solidarność”, kibice, organizacje patriotyczne, grupy rekonstrukcyjne  i tłumy Polaków składały się na wielotysięczny kondukt podczas uroczystości pogrzebowych szczątków Danuty Siedzikówny „Inki” oraz Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Wielka patriotyczna manifestacja przyciągnęła do Gdańska kilka pokoleń dumnych Polaków

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się już w sobotę. Dzień przed pogrzebem bohaterskich „Inki” i „Zagończyka” ich szczątki zostały wystawione w kaplicy Królewskiej gdańskiej bazyliki. Do późnych godzin wieczornych przed kaplicą ustawiała się kilkudziesięciometrowa kolejka wiernych, którzy modlili się przy trumnach polskich Żołnierzy Wolności – jak określano Danutę Siedzikównę i Feliksa Selmanowicza. Już w sobotę w Gdańsku zjawili się licznie przedstawiciele klubów „Gazety Polskiej”.
Jednym z pierwszych oficjeli przybyłych w sobotę do kaplicy był prezes PiS Jarosław Kaczyński. –  „Inka” i „Zagończyk” byli naprawdę wielkimi bohaterami. Osobami niezwykłymi, które wpisały się w historię tego, co w naszych dziejach najpiękniejsze i najważniejsze, w historię polskiej wolności. Walki o wolność także wtedy, kiedy wydawało się, że nie było żadnych szans – podkreślał Jarosław Kaczyński. – Chodzi o to, żeby pewne stereotypy, które jeszcze tkwią w świadomości niektórych Polaków, przełamać. Chodzi o to, żeby świadomość, że jedna straszliwa okupacja została zastąpiona inną, łagodniejszą w porównaniu z tą niemiecką, była powszechną świadomością. Bo dopiero wtedy będziemy tak naprawdę skonsolidowani i silni – dodał.
Uroczystości żałobne w bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia NMP Panny w Gdańsku rozpoczęły się od uroczystego odśpiewania hymnu. Następnie odczytano decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o nadaniu Danucie Sędzikównie „Ince” pierwszego stopnia oficerskiego i decyzji szefa MON-u Antoniego Macierewicza o awansowaniu Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” do stopnia pułkownika. Ta wiadomość wywołała długi...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: