Wskrzesić ducha dawnej Polski „Gazeta Codzienna” o świecie Sarmatów

„Gazeta Codzienna” w okresie międzypowstaniowym stawała się dla Polaków apologetką duchowej spuścizny po szlacheckich przodkach. Na swoich łamach publikowała m.in. powieści historyczne, gawędy i wspomnienia znanych pisarzy krajowych, wskrzesicieli i piewców kultury szlacheckiej. Kultywowała pamięć o staropolskich twórcach, przywołując postać mistrza z Czarnolasu czy księdza Józefa Baki – XVII-wiecznego poety i kaznodziei – oraz drukując m.in. fragmenty barwnych „Pamiętników” Jana Chryzostoma Paska – najsłynniejszego sarmackiego gawędziarza. Wskrzeszała więc ducha dawnej Rzeczypospolitej szlacheckiej, uświadamiając współczesnym, że są spadkobiercami i kontynuatorami wielowiekowej tradycji Sarmatów – walecznych rycerzy miłujących swą ojczyznę, prawych i honorowych, obrońców wiary, gorliwych katolików, ludzi nadzwyczaj gościnnych, ceniących rodzinne i sąsiedzkie więzi, dla których całym światem jest ojczysta ziemia i odziedziczony po przodkach modrzewiowy dworek. Rodowe siedlisko to symbol tego, co swojskie, bliskie, to rodzinne gniazdo, którym opiekuje się Najświętsza Panienka i w którym żyje się w łączności z tradycją przodków. To swoiste centrum polskości. „Gazeta Codzienna” pragnęła wydobyć to, co w dawnej kulturze sarmackiej najwartościowsze dla XIX-wiecznych Polaków żyjących w zniewolonej ojczyźnie.

Dodatek pod redakcją
Agnieszki Kowalczyk


I
 Sarmatyzm
– najważniejsza część narodowego dziedzictwa
Mimo iż sarmatyzm jako typ polskiej kultury szlacheckiej przeżywający swą świetność w XVII wieku stawał się niejednokrotnie obiektem krytyki, zwłaszcza oświeconych, jako synonim zacofania, apologii złotej wolności, ksenofobii i nietolerancji religijnej, to jednak romantycy dokonali jego rehabilitacji, odnajdując w staroszlacheckiej kulturze kontuszowej esencję polskości.
Fenomen XIX-wiecznej fascynacji sarmatyzmem tak oto tłumaczy badacz romantyzmu Andrzej Waśko: „Miarą patriotyzmu po...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: