Upolityczniony Woodstock

Radośni, uśmiechnięci i kolorowi ludzie. Chociaż brudni i przemoczeni, to wciąż pełni pozytywnej energii. Masa przebierańców – od wszelkiego rodzaju tygrysów, smoków, spidermanów aż po… pannę młodą – w białej sukni i zabłoconych butach. Miłość, przyjaźń i muzyka. A potem na scenie pojawia się 63-letni organizator, który wykrzykuje polityczną propagandę, będącą zaprzeczeniem miłości i przyjaźni. Krzyczy o tym, że chce „j...ć” i „pierd…ć” swoich przeciwników politycznych Połowa lipca, Kostrzyn...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: