Tyle szariatu, na ile sami pozwolimy

Islam i my \ Quo vadis, Europo?

Imam Abu Adam żyje w Lipsku ze swoimi czterema żonami i dziesięciorgiem dzieci. Oficjalnie poligamia jest w Niemczech zakazana, ale dla wyznawców islamu robi się wyjątek. W Wielkiej Brytanii od początku lat 80. XX w. równolegle do brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości działają sądy szariackie. Jest ich dziś aż 85, a ich istnienie pozwala na pomijanie brytyjskich organów ścigania i sprawiedliwości. W Holandii do ośrodków dla uchodźców trafiają dzieci w ciąży. Trzynasto-, czternastoletnie żony z syryjskimi paszportami, które lada moment ściągną do Europy swoich podstarzałych mężów. A sędziowie europejskich sądów potrafią uzasadnić wyrok... wersetami z Koranu. Populistyczne brednie? Mowa nienawiści wymierzona w wyznawców islamu? Nie, to nasza rzeczywistość, zbudowana nie przez muzułmanów, lecz przez europejskie sądy, parlamenty i władze lokalne. Obraz kontynentu, który nie wyciągnąwszy żadnych wniosków z fiaska multi-kulti, brnie w kolejną ślepą uliczkę Luterański pastor
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze