Pax et Gaudium

Boży Pokój to coś więcej niż spokój, to coś o wiele więcej niż tolerancja czy nie-agresja. Jest on źródłem Radości wewnętrznej człowieka, której nie sposób pomylić z niczym innym

Ludzie napełnieni Bożym Pokojem mogą iść na śmierć ze spokojem, bo wiedzą, że wypełniają wolę Ojca. Ten zaś, Boży Ojciec, wydał Syna za moje i twoje grzechy, na katorgę, posłał Go do Łubianki, na Szucha, do Magadanu, do Leopoldowego Konga. Biedni, źli ludzie pokazywali Syna Boga Wszechmogącego jak w ludzkim, belgijskim zoo: oto Człowiek!
Bóg ma słabość do apostołów, bo głoszą o najtrudniejszej decyzji w Jego życiu: Ojciec wydał Syna za moje i twoje grzechy na katorgę, na skatowanie. Każdy, kto oglądał „Pasję” biednego Mela Gibsona, wie, o czym mówię.
Masz radość w sobie, kobieto? Budzisz się zmęczony, facet? Jaki jest twój owoc, człowieku?
Na okładce kolorowego czasopisma w moim sklepiku przydrożnym już wakacje: zdjęcie przepięknej i świeżej dziewczyny w bikini. Sfera erogenna wyeksponowana dyskretnie. Najsilniej działa nie nagość, lecz obietnica. Modelki odzierane są z intymności i niewinności powoli. Można gwałcić przez oczy. Ludzie traktowani są dzisiaj jak mięso. Cierpieć będą ci, którzy sami są na przynętę dawani, i ci, którzy mają to mięso konsumować. Liczy się tylko zysk, a przynętą są pisklaki. Dziś zacierane są wszystkie granice.
Na Facebooku, na którym komentuję codziennie czytania liturgiczne Kościoła, reklama: „Co wyciął cenzor w PRL” i twarzyczka niedojrzałej dziewczynki. Mega obietnica, fejsbukowi menedżerowie. Kamień młyński do szyi będzie lepszym rozwiązaniem. Bóg widzi wszystkie krzywdzone pisklaki. Jezus cierpi z nimi. Dlatego tak dał się skatować, by odkupić wszystkie winy. Jest nadzieja.
A w kraju rodziny podzielone, naród podzielony; już 11 kwietnia 2010 r. TVN-owcy, słudzy Gazety, Zetkowcy, Tygodnikowopowszechni, rozbijali jedność, gdy Polacy zjednoczyli się w bólu po katastrofie. Trudno jest wam wybaczyć, ale...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: