Herosi samorealizacji

Odciśnięte w tej tradycji ludzkie wspomnienia, pragnienia i aspiracje utworzyły wielką syntezę, która uosobiła się w Jezusie Kogo czci ludzkość, odkąd zaczęła cokolwiek rozumieć? Męczenników i herosów. Ludzi zdolnych do poświęcenia się. Dokonujących wielkich czynów w jakimś ważnym celu. Sokratesa, ojca Pio, Karola Wielkiego, Matkę Teresę, Garibaldiego, Żołnierzy Wyklętych, Ludwikę Wawrzyńską – nauczycielkę ratującą dzieci z pożaru, Inkę, 300 Spartan, rotmistrza Pileckiego. Jaki okrzyk najsilniej zaciska gardło wszystkim Polakom na Marszu Niepodległości? Cześć i chwała bohaterom! Cała zatem historia i kultura mówi o hierarchii wartości. Na szczycie tej hierarchicznej piramidy jest poświęcenie, dawanie drugiemu siebie – z miłości. Święci i herosi. Męczennicy i nieznane nikomu babcie odejmujące sobie od ust, by zaoszczędzić parę złotych na drobiazg rozświetlający twarz wnuka. Potrzeba poświęcenia się, dawania miłości jest złożona głęboko w sercu człowieka. Nawrócony na
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze