W Kolonii gwałcą i rabują? Spokojnie, to tylko goście kanclerz Merkel

Gdy na łamach „GP” w październiku 2015 r. pozwoliliśmy sobie na udzielenie Niemcom kilku przewrotnych wskazówek, jak mogą się lepiej zintegrować z uchodźcami z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, nie sądziliśmy, że przyjdzie im z nich skorzystać w tak ekspresowym tempie. Po ostatniej nocy sylwestrowej wszystko generalnie przyspiesza. – Znajomi z pracy, którzy do tej pory entuzjastycznie podchodzili do przyjmowania uchodźców, teraz każą nosić swoim żonom gaz pieprzowy w torebce. Niemcy zaczęli się bać – mówi „GP” Maria z Berlina. – To straszne, że w naszym kraju próbuje się zataić tożsamość gwałcicieli, chroniąc ich tym samym tylko dlatego, że są muzułmanami – dodaje Sabatina James
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: