W Kolonii gwałcą i rabują? Spokojnie, to tylko goście kanclerz Merkel

Gdy na łamach „GP” w październiku 2015 r. pozwoliliśmy sobie na udzielenie Niemcom kilku przewrotnych wskazówek, jak mogą się lepiej zintegrować z uchodźcami z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, nie sądziliśmy, że przyjdzie im z nich skorzystać w tak ekspresowym tempie. Po ostatniej nocy sylwestrowej wszystko generalnie przyspiesza. – Znajomi z pracy, którzy do tej pory entuzjastycznie podchodzili do przyjmowania uchodźców, teraz każą nosić swoim żonom gaz pieprzowy w torebce. Niemcy zaczęli się bać – mówi „GP” Maria z Berlina. – To straszne, że w naszym kraju próbuje się zataić tożsamość gwałcicieli, chroniąc ich tym samym tylko dlatego, że są muzułmanami – dodaje Sabatina James, popularna autorka książek na temat islamskiego zagrożenia dla Europy. A co na to niemieccy politycy? Wciąż łamią sobie głowę stanem demokracji w Polsce

Brutalne napady o podłożu seksualnym i rabunkowym na kobiety w wielu miastach Niemiec, w tym najgłośniejsze w Kolonii, dla jednych były zimnym prysznicem, dla innych potwierdzeniem, że nie mylili się, nazywając politykę migracyjną Angeli Merkel wstępem do zbiorowego samobójstwa. Jeszcze inni natomiast idą w zaparte, nie przyjmując do wiadomości, że problem imigrancki w Niemczech stał się faktem i że jest on prostą konsekwencją błędnej, krótkowzrocznej polityki Berlina. Polityki, która podkopuje bezpieczeństwo nie tylko Niemiec, ale i całej Europy, co w sposób szczególny powinno mobilizować unijnych polityków do wyjaśnienia okoliczności kolońskich zamieszek. Poza tym coś jeszcze – zamachowiec, który w czwartek 7 stycznia próbował wtargnąć do komisariatu policji w Paryżu, mieszkał pewien czas w niemieckim ośrodku dla uchodźców. Już samo to w normalnej sytuacji stałoby się przedmiotem poważnych rozmów na wysokim, unijnym szczeblu. Ale nie jest.
Daj całusa, pokaż piersi!
Z wewnętrznego raportu kolońskiej policji datowanego na 2 stycznia, a udostępnionego „Welt am Sonntag” kilka dni później, wyłania...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: