Wolskie zoo

(odcinek 2212 – licząc wszystkie te, które w międzyczasie nie zostały nadane)

Korespondent zagraniczny
Gdy wzrok zwierzęcy świat ogarnie,
dojrzy tam rozmaite psiarnie,
królestwa gadów, republiki,
gdzie płazów tłum się kłębi dziki,
ptasie kolonie, federacje
ryb, które czniają demokracje,
oraz na różnych krańcach globu
mikro-państewka stawonogów.
A „Polskie zoo”? – przyszły czasy, 
że nie ma bardzo dobrej prasy.
Sypią zarzuty się na ogród,
że terror, chaos i ciemnogród. 
Stąd się pojawił pomysł w firmie,
bym zamiast ścigać kobry w Birmie,
wśród hien w Zimbabwe wietrzyć kryzys, 
podglądać sępy w państwie ISIS,
pilnie skierował się do Polski, 
a tam odwiedził lasek Wolski...
*
Gdym na Okęcie już przyfrunął,
czekał tam na mnie ICHNEUMON,
służb tajnych jawny funkcjonariusz
Kamiński...

ICHNEUMON
– Dla przyjaciół Mariusz.
Welcome...

Korespondent
… powiedział, ucałował,
nie aresztował, nie spałował.
Choć dokumenty miałem lewe,
nie dał do Wronek ni do Klewek.

ICHNEUMON
A... pan uchodźca, w jakiej roli?
Nie muzułmanin, lecz katolik?
Proszę rozejrzeć się w terenie,
a potem kłamać w CNN-nie.

Korespondent
Za nim podchodzi coraz bliżej
obronny brytan – dawniej wyżeł...
I się przedstawia, mówiąc miękko...

WYŻEŁ
Moje nazwisko: Macierenko.
Trochę się znamy... Od lat tylu
zwał mnie pan wszak psem Baskervillów,
bestią drapieżną niesłychanie,
co żre agentów na śniadanie,
na obiad nurza się we krwi
niewinnych dziatek z WSI,
a na kolację jest gotowy
zażądać głowic atomowych.
Ale daremna to obawa.
My państwo prawa.

ICHNEUMON
Prawa!

ZEBRA
Prawa!

Korespondent
Tu doszedł, ku...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: