Tajna misja Kuronia

Oficjalny, praktycznie urzędowy i prawie powszechnie uznany za prawdziwy nurt historiografii w III RP pozostaje pod dominacją współczesnych odpowiedników peerelowskich – by użyć wyrażenia Zbigniewa Herberta – ornamentatorów, ozdabiaczy i sztukatorów (jako przykłady można tu wskazać prof. Andrzeja Friszke i Jana Skórzyńskiego). Głównym mitem tego obozu zawodowych manipulantów jest opowieść o Sierpniu ’80 jako o zwycięstwie odniesionym dzięki współdziałaniu robotników i inteligencji

Sztukatorów 
co najlepszych wezwali
całą noc sztukatorzy malowali
nawet plecy tych 
co siedzą z tamtej strony
na różowo
„Ornamentatorzy”, Zbigniew Herbert 
z tomu „Hermes, pies i gwiazda”, 1957


Właśnie ten rzekomo zawarty wówczas robotniczo-inteligencki sojusz miał być głównym warunkiem i przyczyną osiągnięcia tzw. porozumień sierpniowych, reklamowanych jako patriotyczne porozumienie „Polaka z Polakiem”. Mimo że 13 grudnia 1981 r. mit patriotycznych komunistów sami peerelowscy sowieciarze rozjechali czołgami i rozstrzelali salwami w „kontrrewolucjonistów”, czyli solidarnościowych „podludzi”, to ornamentatorzy, ozdabiacze i sztukatorzy postpeerelu, z bezczelnym uporem i za dobrym wynagrodzeniem, nadal wmawiają polskiej i zagranicznej opinii publicznej, że antynarodowy spisek zawarty przy Okrągłym Stole jest  kontynuacją dzieła Solidarności. Nie zważając na fundamentalną sprzeczność wykładu o „patriotycznej” współpracy kata z ofiarą, Tadeusz Mazowiecki w latach 1989–1990 bronił prezydentury Wojciecha Jaruzelskiego, a ćwierćwiecze III RP Bronisław Komorowski święcił, zapraszając arcyzdrajcę do Belwederu na naradę w sprawie bezpieczeństwa Polski. 
Fundament III RP
Skąd bierze się ta bezczelność? Z konieczności. Bez fundamentalnego kłamstwa o polsko-polskim porozumieniu z 31 sierpnia 1980 r. wszystkie inne kłamstwa, na których skonstruowana została legitymizacja III RP ujawniają się jako neo-...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: