Sabat celebrytów

W wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej” Turnau mówił: „Ja w ogóle nie lubię słowa »Polacy«...”. No, to celebryta rozminął się z narodem, bo zdecydowana większość Polaków nie-celebrytów pojęcie „Polacy” jednak lubi... 

Celebryci ruszyli ławą, jak Polska długa i szeroka, aby wesprzeć kandydata Salonu, gwaranta tego, że będzie, jak było – Bronisława Komorowskiego. No, z tą Polską trochę przesadziłem, bo celebryci gnieżdżą się głównie w Warszawie i z perspektywy Krakowskiego Przedmieścia z odpowiednią wyższością patrzą na Polskę B i Polskę C. Wyższość taka, że na granicy pogardy (już Jan Sztaudynger pisał: „Polska A Polsce B każe się całować w D”). Ruszyli, bo słynny „
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: