Wszystko przed nami

Ostatni raz tak bardzo cieszyliśmy się, gdy wybory prezydenckie wygrał śp. prof. Lech Kaczyński. Trudno nie zauważyć, że wówczas – tak samo jak teraz – wybory parlamentarne odbywały się wkrótce po prezydenckich: PiS wtedy poszedł za ciosem, wygrał i utworzył rząd. Analogie nasuwają się same...

To doprawdy wielka wiktoria! Statystycy i politolodzy przypomną oczywiście, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało już w zeszłym roku – wybory samorządowe, co prawda z niewielką przewagą nad PO ‒ rzecz w tym, że zwycięstwo zostało nam ukradzione w wyniku wyborczych zafałszowań i wręcz fałszerstw.
Można powiedzieć, że smak naszego wyborczego tryumfu jesienią 2014 r. był
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: