Wszystko przed nami

Dodano: 27/05/2015

Prognoza \ Wybory prezydenckie jako preludium do wyborów parlamentarnych

Ostatni raz tak bardzo cieszyliśmy się, gdy wybory prezydenckie wygrał śp. prof. Lech Kaczyński. Trudno nie zauważyć, że wówczas – tak samo jak teraz – wybory parlamentarne odbywały się wkrótce po prezydenckich: PiS wtedy poszedł za ciosem, wygrał i utworzył rząd. Analogie nasuwają się same... To doprawdy wielka wiktoria! Statystycy i politolodzy przypomną oczywiście, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało już w zeszłym roku – wybory samorządowe, co prawda z niewielką przewagą nad PO ‒ rzecz w tym, że zwycięstwo zostało nam ukradzione w wyniku wyborczych zafałszowań i wręcz fałszerstw. Można powiedzieć, że smak naszego wyborczego tryumfu jesienią 2014 r. był bardziej gorzki niż słodki. Tym razem jednak możemy mówić o wielkiej radości ze zwycięstwa. Na tak spektakularny sukces czekaliśmy, szczerze mówiąc, 10 lat.  My o szacunku – oni o nienawiści Dosłownie parę godzin po wyjściu z warszawskiej „Reduty”, gdzie sympatycy prawicy świętowali sukces z prezydentem-elektem,
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze