Spowiedź kata

„Proście codziennie i żarliwie, by Bóg nie istniał, bo jeśli istnieje – biada nam wszystkim! Od jego wyroków nie ma odwołania”

Są książki, o których ze spokojem mogę stwierdzić, że nie potrafiłbym ich napisać. Nie mam dość wiedzy. W przypadku „Spisku założycielskiego” jego autorowi, Piotrowi Wrońskiemu, z pewnością jej nie brakuje. Rzadko się zdarza, żeby były funkcjonariusz organów porywał się na pisanie, w dodatku pod własnym nazwiskiem, fabularnej powieści o jednym ze swoich resortowych kolegów, zabójcy księdza, którego wyniesiono na ołtarze.
Płk Wroński wstąpił do Służby Bezpieczeństwa w stanie wojennym, służył w Biurze Techniki, zajmując się m.in.
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: