Piekło w ojczyźnie proletariatu

„System” to film perwersyjny, bohaterem czyni pracownika sowieckiej służby bezpieczeństwa. Leo Demidov (Hardy), podpora nieludzkiej machiny represji MGW, jako dziecko ocalały z „hołodomoru” i nagonki na bezdomnych, kułaków i wrogów ludu, zażywa kulturalnych rozkoszy w stalinowskiej Moskwie. Do czasu, kiedy za karę za odruch serca, każący mu bronić dzieci przed rozstrzelaniem, sam stanie się celem gniewu aparatu i mściwości kolegi sadysty.

W gruzach legnie wygodne życie, za degradacją przychodzi wygnanie, potem zamach na życie, nawet kochana żona (Rapace) okazuje się mniej bliska, niż sobie roił zakochany funkcjonariusz. Ale pojawia się też sprawa – tajemnicze morderstwa chłopców, zabijanych zapewne przez zboczeńca. W idealnym sowieckim społeczeństwie coś takiego zdarzyć się nie ma prawa. Leo uważa jednak inaczej i rozpoczyna prywatne śledztwo. Natychmiast wpada w tarapaty, naraża się na liczne denuncjacje, lecz znajduje także sojuszników, m.in. zesłanego do Rostowa generała policji (Oldman). 
Kino bezlitosne w portretowaniu piekielnych kręgów sowieckiego społeczeństwa jest zarazem mądrze idealistyczne. Zdeterminowana aktywna jednostka jak magnes przyciąga opiłki dobra, choć wrażenie totalnej niegodziwości systemu poraża. Kino Zachodu poszło tu poza konstatacje rosyjskiej „czernuchy” – filmów o degeneracji, rozpadzie, jak „Brat 1 i 2”, „Kierowca dla Wiery” czy pierwsi „Skąpani w słońcu” (część „Cytadela” była już lizusowska). Za parawanem mitu rewolucji widać wreszcie okrucieństwo i sobiepaństwo władzy, rodzinną i obywatelską degenerację udręczonych figur i szaraków, zmuszanych do denuncjacji, składania ofiar z sumienia i życia na ołtarzu państwa molocha. A kiedy władza zachowuje się jak seryjny morderca, niektórzy zaczynają ją naśladować.
Porównanie „Systemu” z długo u nas zakazanym „Doktorem Żiwago” Leana (z Omarem Sharifem i Julie Christi) ukazuje skalę przełomu. W filmie sprzed półwiecza Sowiety były ambitnym projektem na...
[pozostało do przeczytania 26% tekstu]
Dostęp do artykułów: