W III RP Bareja nie dałby rady

To była tylko kwestia czasu. Jeśli Kiszczak jest człowiekiem honoru, walczący z nim w czasach PRL Mariusz Kamiński musi być kryminalistą

Ten kryminalista odmówił przyjęcia 130 tys. odprawy z CBA. Gdy mimo sprzeciwu przesłano mu ją, przekazał pieniądze na Caritas. Symboliczne jest skazanie jednego z najuczciwszych ludzi polskiej sceny publicznej. III RP pokazuje jasno swą perwersyjną naturę. Zaś żeby nikt nie miał najmniejszych nawet wątpliwości, że czarne jest białe, do komentowania wyroku na Mariusza Kamińskiego jedna z telewizji zaprosiła aferzystkę Beger, skazaną prawomocnym wyrokiem za fałszerstwa.
Uczciwość musi być ukarana. To logiczne, skoro Sawicką sądy uznały za niewinną. „Kręcimy lody, Warszawa nasza”. Sąd skazuje człowieka ścigającego korupcję na trzy lata więzienia, a uniewinnia kobietę, która na oczach milionów Polaków przyjęła łapówkę. Każdy może dziś również zobaczyć w Sieci posłankę przyjmującą torbę z pieniędzmi. Argumentacja sędziego twierdzącego, że CBA prowokowała nieistniejące przestępstwo, nie ma związku z rzeczywistością. Za co bowiem skazano Piotra Rybę?
Polska Sawickiej, Nowaka, Grasia, Chlebowskiego, Drzewieckiego, Tuska i Komorowskiego skazuje Polskę Kamińskiego.
I nie mogę wyjść z podziwu, myśląc o sprycie urzędników skarbowych, którzy przewidzieli, że gdyby zaczęli crossowe sprawdzanie kont Nowaka i jego małżonki, dostaliby minimum po trzy lata bez zawieszenia.
PiS może się cieszyć, od dawna narracja tej partii nie była tak wiarygodna, jak teraz. Bo cóż lepszego dla zagranicznego wizerunku fajnej Polski, jak wsadzić polityka opozycyjnego do więzienia w czasie kampanii wyborczej? I na koniec tego tematu dwie pointy. „Gazeta Wyborcza” krzyczy: teraz kolej na Ziobrę; a Stefan Niesiołowski dodaje: konieczna jest eliminacja całego PiS-u.
Zaś barwnym kontekstem dla skandalu sądowego związanego z szefem CBA jest uniewinnienie Jarosława Pinkasa, wiceministra zdrowia w rządzie PiS...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: