Ciemności kryją ziemię!

Horror, gatunek pop, stwarza szansę na ciekawą artystycznie rozmowę o pułapkach, jakie zastawia zło. W człowieku i wokół niego. Gdy kino opowiada o wampirze, wilkołaku, demonie, upiorze,  rzecz  sprowadza się do walki wewnętrznej. Mamy to w wielu przebraniach, ale przekaz tak różnych filmów jak „Lśnienie”, „Hellraiser”, „Wywiad z wampirem”, „Oni żyją”, „Angel Heart” dotyczy głównie kuszenia. 

„Coś za mną chodzi” twórcy „Legendarnego amerykańskiego pidżama party”. Podobnie jak tamten obraz, traktuje o przekraczaniu barier dorosłości. Tyle że tu eksperymenty z seksem nie są obyczajowym ekscesem, lecz wyzwaniem rzuconym losowi. No i skutkują demonicznie. W leniwe
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: