Czas narodów, a nie globalizacji

Istnieją i istnieć będą silne tendencje globalizacyjne i unifikacyjne, które jednak przy bliższym poznaniu nie oznaczają bynajmniej wprowadzenia „ładu światowego”, polegającego na likwidacji interesów narodowych i na swoistym „zglajszachtowaniu” państw i „internacjonalnej urawniłowce”

Słynne powiedzenie XIX-wiecznego polityka brytyjskiego Lorda Palmerston (czyli Henry’go Temple), przypisywane skądinąd żyjącemu kilkadziesiąt lat później premierowi Churchillowi, iż: „Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników ani wiecznych wrogów, wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii i obowiązek ich ochrony”, można w zasadzie odnieść do każdego normalnego państwa,
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: