Disco Polo Brothers!

Film „Disco Polo” popełnia większość grzeszków naszych romantycznych komedii, ale posiada zalety, których inne nie mają. Kipi energią zmieszaną z szyderstwem. Stanowi dobre świadectwo socjologiczne, tu akurat eksplozji disco polo w Polsce na początku lat 90.  

To, co jest w obrazie Bochniaka  (i współscenarzysty Kościukiewicza) nowobogackim blichtrem, tanim sentymentalizmem, wysilonym dowcipem, banałem i kiczem, dobrze opisuje popkulturowe zjawisko. Swojskie granie i śpiewanie, inaczej muzyka chodnikowa, wywodzące się z muzyki weselnej, wyłoniło dziesiątki zespołów i przebojów, zaspokajało też emocjonalne, wspólnotowe potrzeby pierwszych lat wolności. Zjawisko i
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: