Boni, Putin i biały TIR

OKONIEM \ Katarzyna Gójska-Hejke

Eurodeputowany Michał Boni postanowił zaistnieć jako obrońca praw człowieka. I zainicjował rotacyjną głodówkę w sprawie więzionej przez Rosję ukraińskiej pilot Nadii Sawczenko. W emocjach Boni mówił o całkowitym braku wiarygodności instytucji ścigania i wymiaru sprawiedliwości FR. Rozłóżmy inicjatywę byłego ministra w rządzie Donalda Tuska na czynniki pierwsze. Eurodeputowany, zatem człowiek z jądra unijnej polityki, wybiera głodowanie (rotacyjne, by nie było zbyt męczące), aby wymusić na Rosji uwolnienie porwanej kobiety – posła kraju, który do UE aspiruje. Pomijam groteskowość sytuacji – organizujący codzienne mordowanie ludzi na wschodzie Ukrainy Putin na pewno do żywego przejmie się głodującym Bonim. Pan europoseł nie powinien być zdziwiony, gdy przed domem zobaczy białego TIR-a – wrażliwość prezydenta FR jest powszechnie znana, szczególnie tam, gdzie dociera jego pomoc humanitarna.  A teraz poważnie. Postawa polityka Platformy wiele mówi o tym, jak ocenia on
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze