Paniska przy paśniku

Felieton [Okoniem]

Z taśm prawdy sprzed paru lat do języka potocznego przeszło kilka bon motów, którymi elita Platformy opisywała Polskę pod swoimi rządami. Są dziś synonimem upadku, nieudolności i demoralizacji władzy. Zdaje się jednak, iż również kolejna – ujawniona właśnie przez TVP Info – porcja wynurzeń tęgich głów środowiska PO ma nie mniejszy potencjał. Zwracam Państwa uwagę na dwa ich fragmenty. „Porszakiem se jeździ” – mówi szef resortu skarbu o członku zarządu jednej ze spółek, której polskie państwo, czyli my wszyscy, jesteśmy współwłaścicielami. Kupno owego „porszaka” zdaje się być jedną z pierwszych decyzji nowego nominata i jednocześnie – przynajmniej tak twierdzi minister mający być odpowiedzialny za uczciwe zarządzanie publicznym mieniem – spełnieniem jego marzeń z dzieciństwa. Minister skarbu, w przypływie zadowolenia, mówi: – Ja mu go kupiłem. Co znaczy: pozwolił mu kupić za nasze pieniądze. Oto kwintesencja podejścia elit PO czy nawet szerzej – po prostu elit III RP
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze