POgarda w natarciu

Felieton [Okoniem]

Sowieckie akcje bezczeszczenia i pogardy zazwyczaj były poprzedzane inicjatywą obywatelską, z którą występowali do komunistycznych władz zatroskani biegiem różnych spraw tzw. zwykli ludzie. Modelowym przykładem takiego działania było sprofanowaniu relikwii św. Andrzeja Boboli w Witebsku. Komuniści przeprowadzili badania szczątków wybitnego duchownego na prośbę grupy katolików czerwonoarmiejców. Oględziny polegające na ciskaniu ciałem świętego pewnie skończyłyby się jego zniszczeniem, gdyby nie spontaniczna reakcja ludności wezwanej na pomoc przez bp. Jana Cieplaka, która otoczyła świątynię, czym wypłoszyła ekipę badawczą ispołkomu. Sprawa św. Andrzeja Boboli to jedna z tysięcy sowieckich akcji przeprowadzonych wedle tego samego klucza, dotyczących przeróżnych przypadków. Trudno nie odnieść wrażenia, że model działania rodem ze Związku Sowieckiego jest wykorzystywany teraz w Polsce. Mamy oto rządzącą przez ostatnie osiem lat partię opozycyjną, która jest zachęcana
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze