Próba sił i solidarności

Kino sensacyjne ze względów dramaturgicznych sięga po sytuację ludzi bez wyjścia. Belgowie, bracia Dardenne, czynią tak z powodów społecznych. Robią kino oszczędne, upozowane na dokument, rekonstruują zachowania prostych ludzi w trudnych chwilach. Raczej nie zatrudniają gwiazd, choć czasem je kreują. 

Pisałem o ich przejmującym „Dziecku”. Obibok sprzedaje noworodka, ale wobec zimnej histerii matki, prostej dziewczyny, zrobi wiele, by wyrwać małego z łap handlarzy. W „Dziewczynie na rowerze” piękna fryzjerka o złotym sercu przyjmuje odpowiedzialność za chłopca porzuconego przez ojca.
W „Dwu dniach…” perspektywa jest szersza. Oglądamy przedmieścia,
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: