Wspólna walka o niepodległość

Pomorze w założeniach Tymczasowego Rządu Narodowego traktowane było głównie jako baza zaopatrzeniowa. Naczelnym zadaniem organizacji powstańczej na tym obszarze był zakup broni, amunicji i ekwipunku wojskowego, a także transport, magazynowanie i przemyt przez granicę. Było to działanie kluczowe dla powodzenia powstania. Konspiracja pomorska wywiązała się bardzo dobrze z powierzonych jej zadań, dostarczając ponadto znaczną liczbę ochotników, którzy pojedynczo lub w grupach, czasem nawet w zwartych oddziałach, przedzierali się przez pilnie strzeżoną granicę i szli zamanifestować walką przywiązanie do Polski

Gdy wybuchło powstanie w 1863 r., Pomorze Gdańskie znajdowało się już od prawie 100 lat pod panowaniem pruskim. Przejęte w pierwszym rozbiorze tereny (poza samym miastem Gdańsk, zajętym dopiero w drugim rozbiorze), oderwane od Polski, pozbawione były patriotycznych przykładów Sejmu Czteroletniego, Konstytucji 3 Maja czy Powstania Kościuszkowskiego. Nie miały też doświadczenia względnej niezależności Królestwa Kongresowego. Zaborca systematycznie germanizował Pomorze i uznawał je za trwale związane z Królestwem Prus, nadając mu nazwę Prusy Zachodnie.  
„Nadwiślanin”
i „Przyjaciel Ludu”
Kluczową rolę w rozbudzeniu patriotyzmu w Prusach Zachodnich miały ukazujące się w języku polskim czasopisma. W 1848 r. powstała „Szkółka Narodowa”, pierwsze polskie czasopismo na Pomorzu Gdańskim, przemianowane następnie na „Nadwiślanina”, oraz od 1861 r. „Przyjaciel Ludu”. Czasopisma te stały się kuźnią polskiego patriotyzmu, co nie uszło uwagi władz pruskich. Już 3 lipca 1861 r. minister spraw wewnętrznych Schwerin wydał stosowne zarządzenie: „Podburzające dążenia polskiej prasy, aby odbudować niepodległą Polskę w ramach dawnych granic, wzrastają we wszystkich zaborach. W związku z tym nakazuję obostrzyć kontrolę prasy polskiej. Wszystkie artykuły skierowane przeciw Rosji, Austrii i Prusom winny stać się przedmiotem szczególnego...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: