Musi wyprowadzić się z Warki

Nękanie przez lokalny układ

Pierwsze wezwanie dostał w maju, ale wyjechał akurat na komunię chrześniaka, więc odebrał je z opóźnieniem i nie zdążył stawić się w wyznaczonym terminie. Telefonicznie poinformował prokuraturę o przyczynach swojej absencji i poprosił o wyznaczenie kolejnego terminu.

Aż nastał Dzień Dziecka, godz. 7 rano. – Kiedy przyszli policjanci – relacjonuje Wrzesiński – grzecznie ich poinformowałem, że jestem chory i nigdzie nie mogę iść. Przebywam na zwolnieniu lekarskim od 25 maja do 9 czerwca 2011 r. Powiedziałem również, że od 7 maja do 11 maja br. byłem w szpitalu na oddziale chirurgicznym z rozpoznaniem wstrząśnienia mózgu.
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: