Pensjonat z widokiem na jezioro

Mówi się, że nasz „Jeziorak” jest niezły, bo przypomina nowoczesny kryminał zachodni. Mamy tu panią detektyw w ciąży, jak w „Fargo”, i mężczyzn krzywdzących kobiety, niczym w bestsellerze Stiega Larsona adaptowanym już w Szwecji i USA. Są też rodzinne zaszłości ujawniane w trakcie śledztwa, niby w skandynawskim „Hipnotyzerze”.

Ale za siłą debiutu Otłowskiego w równej mierze co rozeznanie konwencji, stoi znajomość podolsztyńskich realiów. Chodzi o ponurą urodę jezior jesienią, realia lokalnego posterunku policji, sposób, w jaki na społeczne gry w miasteczku wpływa postać potentata czy posiadacza na miejscową skalę. Jak jego i kumpli zachcianki, grzeszki,
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: