Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Trzy lata więzienia za obronę dzieci

Dodano: 08/10/2014 - Nr 41 z 8 października 2014
Widzimy sens w postępowaniu matki, która przez dwa lata przemierza dzień w dzień dziesiątki kilometrów po to, żeby pomóc choremu dziecku. Ochrona i pomoc należą się też dzieciom nienarodzonym. Nie widzimy ich, ale są one dziećmi Boga -  Z Mary Wagner, kanadyjską działaczką pro-life, wielokrotnie aresztowaną za naruszanie „stref ochronnych” wokół klinik aborcyjnych, rozmawia Jakub Jałowiczor Była Pani wielokrotnie aresztowana i sądzona za próby odwodzenia kobiet od decyzji zabicia własnego dziecka. Warto było tak się narażać?  Tak. Było warto. Każde życie jest warte tego, by o nie walczyć. Widzimy przecież sens w postępowaniu matki, która przez dwa lata przemierza dzień w dzień dziesiątki kilometrów, żeby załatwić opiekę choremu dziecku. Ochrona i pomoc należą się też dzieciom nienarodzonym. Nie widzimy ich, ale są one dziećmi Boga. W więzieniu spędziłam łącznie dwa lata. Jednak nawet w dniu aresztowania spotkałam dwie kobiety, które miały zabić
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze