Obyś cudze dzieci rodziła

Włochy \ Kolejne eksperymenty fanów in vitro

Para musi mieć możliwość zapłodnienia in vitro komórkami pochodzącymi od osób trzecich. Dlaczego? Inaczej byłaby dyskryminowana na tle ekonomicznym. To decyzja włoskiego Sądu Konstytucyjnego w sprawie ustawy dotyczącej inseminacji na szkle. Parlament Włoch pracuje nad legalizacją tzw. zapłodnienia heterologicznego, mimo kolejnych głośnych afer, do jakich dochodzi w klinikach Jednym z wielkich orędowników dopuszczalności zapłodnienia komórkami rozrodczymi pochodzącymi od dawców jest Severino Antinori, kontrowersyjny ginekolog, od lat promujący we Włoszech in vitro. Lekarz ten zasłynął m.in. umieszczaniem ludzkich plemników w jądrach myszy po to, by komórki tam dojrzały. W 2001 r. ogłosił rozpoczęcie prac nad klonowaniem człowieka. Korzystając z komórek rozrodczych kilku par, usiłował stworzyć dziecko mające identyczne geny jak jego ojciec. Dzieci zostały poczęte, ale okazało się, że mają niewielką domieszkę genów matek. Po kolejnych próbach Antinori ogłosił sukces, ale
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze