Mitologia nowej ery

Nikt nam nie przykładał pistoletu do głowy. Wierzyliśmy, że śmierdzące skarpety mogą dać zbawienie

Młody chłopak, po kolejnej kłótni z ojcem, postanawia wyjechać ze swojego miasta. Nie wyjeżdża, bo przed dworcem spotyka grupę sympatycznych ludzi z Hare Kriszna. Zamieszkuje w ich świątyni, czyli wynajętym mieszkaniu na trzecim piętrze. Po półtora roku odchodzi. Przejrzeć na oczy pozwoliła mu wizyta guru sekty. Konrad mówił do mnie w studiu radiowym, czerwieniąc się: – Myśmy bili się o miskę z brudną wodą z mycia nóg tego człowieka i piliśmy ją. Wmówiono nam, że kontakt z jakąkolwiek substancją, która dotykała ciała guru, skraca krąg karmiczny. Biliśmy się o jego
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: