Wojna małolata

Marcin Wolski \ Poleca

Opowieść obfituje w liczne przygody, które bohater przeżywa dzięki niebywałemu szczęściu Znamy wiele podobnych świadectw z tamtej epoki. Opowieść Andrzeja Borowca „Chłopak z Warszawy” różni się tym od innych wspomnień z lat II wojny światowej, że autor, będąc wielokrotnie w epicentrum zdarzeń, obserwuje je oczami dziecka, później nastolatka. Nie bez znaczenia jest też, że spisuje tę historię blisko 70 lat po Powstaniu jako wzięty dziennikarz, przy współpracy zawodowego literata, posiłkując się doskonałą pamięcią i notatkami czynionymi na papierze toaletowym w lazarecie obozu jenieckiego. Fakt, że dzieło tworzone jest po angielsku, a autor od lat mieszka na Cyprze, ma zapewne dla relacji mniejsze znaczenie. Niezwykła jest droga, jaką bohater przemierza między 11. a 16. rokiem życia. Zaczyna ją w Makowie, dokąd ojciec – emerytowany wojskowy – przeniósł się wraz z konkubiną (formalnie nauczycielką francuskiego swojego syna). W obliczu nadciągającej wojny wyjeżdżają do
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze