Piękny chłopiec, można go dotknąć?

Nawet jego splecione inicjały – YSL wyglądają zwiewnie i ekstrawagancko. Nie był pierwszym homoseksualistą ubierającym kobiety, ale zaczął jako najmłodszy. W 1957 r., jako 21-latek, już pracował dla Diora, potem przejął po nim firmę, by przed trzydziestką, wspólnie z Paulem Berge – przedsiębiorcą, kreatorem, kochankiem – stworzyć własną.

Ives Saint Laurent (Niney), chorobliwie nieśmiały, wyobcowany i uwielbiany geniusz krył się za pracą, a kiedy przyszła sława, krzepił ego w sposób kompulsywny i niszczący. Zabiły go narkotyki, alkohol, przepracowanie. Uprawiał modę jako sztukę pozostającą w związku z innymi – z malarstwem pop-artu czy starych mistrzów, kinem (
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: