„Dojczmarki”, sadomaso i lilije

Widziane z brukseli \ Ryszard Czarnecki

Zaiste, powiadam Wam, jest pluralizm w mediach! I bynajmniej nie na zasadzie, że jest „Gazeta Polska” z jednej strony i „Gazeta Wyborcza” z drugiej. Przecież gołym okiem widać, że pluralizm jest w mediach tzw. mainstreamowych. Doprawdy, ów pluralizm w głównym nurcie medialnego bajorka widać i słychać, a zwłaszcza czuć Tylko pozbawiony dobrej woli „kaczysta” nie chce dostrzec, że jak w jednym tygodniu TVN atakuje PiS, a „GW” chwali rząd, to w drugim tygodniu jest całkiem na odwrót – TVN chwali rząd, a „Gazetka Wyborcza” poddaje surowej krytyce tę wstrętną, niekonstruktywną, antysocjalistyczną (i antyliberalną) opozycję. I tu porada dla propagandystów PO szczebla powiatowego i gminnego, bo ci z góry to już pewnie wiedzą. Atakując partię „Kaczorów”, można śmiało sięgnąć do barwnych i jakże jędrnych zwrotów, jakimi propaganda komunistyczna obdarzała żołnierzy AK, NSZ, Stanisława Mikołajczyka, Kościół katolicki, a także wyrostków z 1968 roku (tu, jak ulał, pasują kibole
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze