Berlin zerka zza spódnicy Putina

W listopadzie ub.r. Berlin ostro mitygował mieszanie się Kremla w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Krytykująca bezczelną politykę Rosji mowa Angeli Merkel wygłoszona w Bundestagu mogła wzbudzać pewne nadzieje. Nadzieje na to, że Berlin przestanie chować się za spódnicą Putina (proszę wybaczyć ten kolokwializm, ale w świetle ostatniej biografii prezydenta Rosji takie sformułowanie niekoniecznie jest nie na miejscu*) i zacznie za nią szarpać

Tej pełzającej emancypacji z jednej strony w Polsce się obawiano, z drugiej – oczekiwano po niej nowego ukierunkowania polityki zagranicznej Niemiec, przemodelowania jej z rusofilskiej na ruso-realistyczną, więcej nikt się chyba nie
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: