Archiwa nie giną

Grudzień 1989 r. W Mińsku Mazowieckim nieopodal Warszawy, w jednostce wojskowej, trwa pośpieszne niszczenie akt Wojskowej Służby Wewnętrznej. Żołnierze, którzy są przekonani, że palą oryginały tajnych dokumentów, nawet nie przypuszczają, że zostały one wcześniej sfilmowane, a jedna z kopii trafiła do Moskwy

Rozkaz skopiowania tajnych akt wydał ówczesny szef WSW gen. Edmund Buła: po sfilmowaniu przekazał je wojskowym służbom ZSRS, czyli GRU. Stało się to w 1988 r., kilka miesięcy przed rozpoczęciem operacji niszczenia dokumentów. Podobna sytuacja miała miejsce w cywilnych służbach, gdzie najpierw sfilmowano akta przeznaczone do brakowania, a dopiero później je
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: