Strzały w stopę

Przeczytałem na blogu posła Ryszarda Czarneckiego jego artykuł pt. „Polska wobec Ukrainy”. Autor z przekąsem ocenia w nim ludzi upominających się o prawdę o ludobójstwie dokonanym na Kresach Wschodnich. Co więcej, w podsumowaniu wrzuca ich do jednego worka z prezydentem Bronisławem Komorowskim i premierem Donaldem Tuskiem, oskarżając, że „nie grają w drużynie obrony polskiej racji stanu”. Dawno już nie czytałem tak niesprawiedliwej oceny.

Osobiście dziwię się autorowi, będącemu zięciem gen. Mirosława Hermaszewskiego, którego UPA chciała zamordować jako 1,5-roczne dziecko w marcu 1943 r. we wsi Lipniki na Wołyniu. Gdyby nie bohaterstwo matki niemowlęcia, ciężko
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: