Moja ciotka Marychna

Pan Henryk, pszczelarz, który sprzedaje miód na targu w Milanówku (my najczęściej kupujemy miód gryczany), pojechał z pielgrzymką do Jerozolimy i przywiózł mi stamtąd w darze różaniec.

– Panie Jarosławie – powiedział – ten różaniec leżał na grobie Chrystusa. – W sekreterze mam szufladę, w której trzymam różne cenne pamiątki i różaniec od pana Henryka znalazł tam swoje miejsce obok dwóch innych różańców, które leżą w szufladzie od wielu lat. Jeden z nich Ewa kupiła w latach siedemdziesiątych pod Ostrą Bramą w Wilnie, drugi przywiozła mi z Rzymu, też w latach siedemdziesiątych, ale trochę później, ciotka Marychna, młodsza siostra mojego ojca. Paciorki różańca od pana Henryka są drewniane, paciorki spod Ostrej Bramy są czarne, z plastiku, a paciorki różańca od ciotki Marychny są z masy perłowej. Ciotka Marychna, a w zakonie zmartwychwstanek Matka Zofia, w ostatnich latach swego życia wiele podróżowała, wizytując zgromadzenia tego polskiego zakonu, które znajdują się w różnych częściach świata, i z tych podróży przywoziła nam drobne prezenty. Najlepiej z tych prezentów pamiętam australijskiego misia koalę, którego dostał mały Wawrzek. Koala miał w brzuchu pozytywkę, która grała miłą melodyjkę – może to była jakaś pieśń Aborygenów. Ale potem pozytywka się zepsuła i rozpruliśmy misia koalę, żeby ją naprawić, co się nie udało. Mnie zaś z tej podróży do Australii ciotka przywiozła zielony długopis, którego nie ma w szufladzie z pamiątkami, bo gdzieś się zawieruszył. Na długopisie był napis (litery były w kolorze złotym): SMILE. GOD LOVES YOU. Te słowa trochę mnie wtedy zdziwiły – przypominam, że to były lata siedemdziesiąte – ale dopiero wiele lat później zrozumiałem, że były one znakiem przemiany, która właśnie dokonywała się w cywilizacji Zachodu. Przemiana polegała na tym, że Bóg mojego dzieciństwa – Bóg potężny, srogi, niedostępny – stawał się Bogiem miłym i łagodnym – Bóg, którego trzeba było pokornie słuchać, stawał się Bogiem, do którego...
[pozostało do przeczytania 17% tekstu]
Dostęp do artykułów: