Druga młodość mistrza

Opowieść, w przeciwieństwie do dawniejszych Kingów, dzieje się wolno, za to rozświetla ją ciepły obraz „kraju lat dziecinnych, co zawsze zostanie...”
 
Wbrew rozmaitym pogłoskom, jakoby mistrz King kończył się, wybitny autor opowieści grozy wydaje się przeżywać drugą młodość. Tyle że jest to zgoła inna młodość – dojrzała, zdystansowana.
 
Dawny, młody King zaskakiwał szalonymi pomysłami, tempem akcji i kulminacją, w której – jak w filmach katastroficznych – dochodziło do pełnej demolki. Tak było w przypadku debiutanckiej „Carrie” i dziesiątkach następnych powieści.
 
Na tym tle najnowszy „Joyland”, dzieło autora 65-letniego, może jawić się jako powieść
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: